Profilaktyka choroby hemoroidalnej

O profilaktyce napiszę w formie nieco odbiegającej od formy publikacji popularno-naukowych:-))) 

Najlepszymi pacjentami proktologów są politycy. Jedzą nieregularnie, głównie w knajpach, dużo popijają i są wypłacalni. Niestety jest ich zbyt mało aby utrzymać wszystkich proktologów.:-) Popularność choroby hemoroidalnej w populacji polskiej jest  duża - po 35r.ż. ma ja co druga Polka i Polak. Dlatego najlepszy nawet opis profilaktyki nie pozbawi nas pracy;-) 

Właściwa dieta, regularny tryb życia, unikanie alkoholu to podstawa profilaktyki choroby hemoroidalnej. Najwłaściwszą dietą jest dieta "sródziemnomorska" - dużo warzyw, dużo owoców, białe mięso. Internet pełen jest opisów tej diety i tam ich należy szukać:-) Niestety, dieta "śródziemnomorska", skuteczna w profilaktyce choroby hemoroidalnej, pochodzi z południowych regionów wybrzerza M. Śródziemnego - wyklucza alkohol. Można stosować "północna" wersję diety sródziemnomorskiej ale z pominięciem wina.

Regularny tryb życia jest trudny do zrealizowania w dzisiejszych czasach, ale możliwy. Jezeli dba się o stosowną dietę, to pozostaje jedynie dopilnować godzin posiłków, a "regularność" trybu życia zostanie zrealizowana w 95 procentach:-),  regularne posiłki regulują czynność odwrotna tj. wydalanie. Regularne wydalanie to jeszcze trochę za mało aby zabezpieczyć Organizm przed choroba hemoroidalną. Ważna jest bowiem konsystencja tego co Organizm wydala.

Najlepsza dieta śródziemnomorska nie zapewni odpowiedniej struktury wydalin jeżeli nie będzie wsparta odpowiednią dobową objętością przyjmowanych płynów. Przyjmuje się, że dorosły Organizm powinien spożywać 2-2,5l płynów na dobę. Wodę do Organizmu dostarcza się w postaci wypijanych płynów i w pokarmie, więc wcale nie trzeba wypić 2,5l/dobę aby zaspokoić potrzeby Organizmu. 

Są Organizmy które mają podwyższone zapotrzebowanie na wodę np. Organizmy wykonujący duży wysiłek fizyczny. Skąd Organizm ma wiedzieć, że dostarcza sobie odpowiednią ilość wody? Organizm musi obserwować swoje wydaliny. Jeżeli stolec jest twardy i zalega w organiźmie ponad dobę, a mocz nie jest bezbarwny, to oznacza zbyt małą objętość wody przyjmowaną przez Organizm. A jeżeli Organizm wydala bezbarwny mocz i nadal ma twardy, zalegajacy w jelicie stolec? Najprawdopodobniej oznacza to zbyt małą objętość stolca wynikającą z niedoborów błonnika w diecie. 

Niestety, w takich sytuacjach Organizmy najczęściej siegają nie po błonnik, ale po któryś z ciągle reklamowanych "wynalazków" poprawiajacych wydalanie. Sztuczne pobudzanie do pracy jelita grubego prowadzi bardzo szybko do sytuacji w której jelito bez dopingu nie chce robić tego co jest jego obowiązkiem. Dlatego zamiast "wynalazkow" zalecałbym Organizmom wzbogacenia codziennej diety w błonnik, a w ekstremalnych wypadkach - dodanie do diety nawet kilkudziesięciu gramów... siemienia lnianego.

Siemię lniane należy spożywać 6x dobę po czubatej łyżce stołowej. Siemię lniane należy żuć na drobną papkę i połykać popijając dodatkową porcją wody. Taka forma wprowadzania do organizmu siemienia lnianego powoduje, że związki mukopolisacharydowe zawarte w siemieniu szybko pecznieją w przewodzie pokarmowym, a proces żucia uruchamia wydzielanie hormonów przewodu pokarmowego, które znacznie przyspieszają jego pracę. Jakakolwiek inna forma dostarczania do Organizmu siemienia lnianego nie jest tak efektywna jak opisana wyżej.

Jeżeli okaże się, że Organizm dostarcza sobie zbyt dużo siemienia, to metodą kolejnych prób i błęów należy doświadczalnie dobrać ilość siemienia i objetość wody dostarczanej do organizmu w ciągu doby. Efektem ma być jeden, dający się formować*), stolec dziennie;-)

*) - określenie jak najbardziej naukowe, w tłumaczeniu na "nasze" oznacza, że stolec bezproblemowo przyjmuje i samodzielnie utrzymuje formę nadaną mu podczas wydalania